Z racji posiadania konta na Hello fresh otrzymaliśmy wczoraj do domu kolejna paczkę.
Nie kancelowaliśmy konta i tak oto zaskoczyło nas Hello fresh że przysłało paczkę z przepisami oraz jedzeniem specjalnie dobranym pod właśnie te przepisy. (nie nie nie było to za darmo...)
Może w ogóle zacznę od początku jak to było. Około lipca bądź sierpnia w miejscu gdzie mieszkamy przybył do nas (ale nie tylko do nas chodzili po okolicy) przedstawiciel "jakby ". Ubrany był w śmieszny fartuszek i namawiał do tego aby zamawiać zdrową żywność z wiadomego źródła, zdrową nie pędzoną itp.,itd. Opowiedział skąd mniej więcej by te warzywa i owoce pochodziły, jak to wygląda cenowo, jakie są mniej więcej przepisy dla kogo i pod kogo. Spędził u nas chyba z pół godziny wtedy ale że pierwsze zamówienie było w granicach 25 funtów na trzy chyba obiady to zdecydowaliśmy się na zamówienie. Na paczkę od zamówienia czeka się tydzień, przyjeżdża kurierem i jest :)
Mam przepisy z tamtej paczki i nawet zagościły one w naszym jadłospisie. Aha najważniejsze! Zapomniałam dodać,że paczka może być dobrana pod gust kulinarny tzn. się mam na myśli mięsną wersje i bezmięsną, czyli według hello fresh wersje classic box lub veggie box. Jest jeszcze family box ale on przypuszczam, że jest większy i z pewnością troszkę droższy bo dla większej rodzinki. Jak dla nas opcja veggie w zupełności wystarczy.
Nie pamiętam dokładnie ile pierwszy box nas kosztował ale teraz za ten przegapiony, nieskancelowany Hello fresh wzięło sobie 25 funtów. Jak na trzy obiady myśle że ok. Zakupy z głowy.
Przepisy jakie teraz dostaliśmy opierają się na zieleninie, ziemniakach, grzybach oraz ryżu. Całkiem w sumie coś nowego bo w końcu będę mieć możliwość zrobienia pieczarek portobello. Jeżeli ktoś kojarzy letnie vlogi Szusz z Helu to będzie wiedział o jakich pieczarach mówię.
Niektóre rzeczy nowe, niektóre nie. Ale zawsze jakaś odmiana w gotowaniu. Czasami spotykam się na blogach z ciekawymi przepisami, które zawierają ciekawe składniki ale nie chce mi się potem ich kupować bo a) może będą nie dobre b) na pewno będą nie dobre :)
Plusy:
- łatwość w przygotowaniu
- produkty świeże, porcjowane nie trzeba ważyć ani liczyć i tu plus jeżeli ktoś jest na diecie bądz coś tam, coś tam a nie ukrywajmy że robiąc coś nowego z przepisu tak sztywno trzymamy sie miar .... ja napewno nie... :D
- nie trzeba stać w kolejkach, oszczędzamy czas na zakupach
- nie musimy sie martwić co ugotować ( oj to czasami potrafi spędzać sen z powiek)
- są owszem że są bo jak ktoś oszczędza na jedzeniu to na tym nie zaoszczędzi
- istnieje możliwość że danie może nie smakować
- wcześniej nim zamówimy paczkę lepiej sobie zaplanować zakupy aby nie mieć w lodówce nadmiaru jedzenia i aby ani hello fresh sie nie zepsuło ani nasze zakupione jedzenie ze sklepu
Ps: Jestem w szoku bo na telefonie mam również zdjęcia pierwszej paczki także teraz będą zdjęcia zawartości pierwszego boxu:
![]() | |
| nie wyraźne:) |
![]() |
| ochronka przed ciepłem, mała lodóweczka |
Ps; jeszcze jeden ale już ostatni, Hello fresh istnieje nie tylko w UK ale i wiem że w Niemczech tez jest, ponieważ zamawiając coś przez Amazon z Niemiec dostaliśmy kartę rabatową na 20 euro Lol
Pozdrawiam
M







