piątek, 30 października 2015

Hello Fresh

Dzień dobry :)
Z racji posiadania konta na Hello fresh otrzymaliśmy wczoraj do domu kolejna paczkę. 
Nie kancelowaliśmy konta i tak oto zaskoczyło nas Hello fresh że przysłało paczkę z przepisami oraz jedzeniem specjalnie dobranym pod właśnie te przepisy. (nie nie nie było to za darmo...)
Może w ogóle zacznę od początku jak to było. Około lipca bądź sierpnia w miejscu gdzie mieszkamy przybył do nas (ale nie tylko do nas chodzili po okolicy)  przedstawiciel "jakby ". Ubrany był w śmieszny fartuszek i namawiał do tego aby zamawiać zdrową żywność z wiadomego źródła, zdrową nie pędzoną itp.,itd. Opowiedział skąd mniej więcej by te warzywa i owoce pochodziły, jak to wygląda cenowo, jakie są mniej więcej przepisy dla kogo i pod kogo. Spędził u nas chyba z pół godziny wtedy ale że pierwsze zamówienie było w granicach 25 funtów na trzy chyba obiady to zdecydowaliśmy się na zamówienie. Na paczkę od zamówienia  czeka się tydzień, przyjeżdża kurierem i jest :) 
Mam przepisy z tamtej paczki i nawet zagościły one w naszym jadłospisie. Aha najważniejsze! Zapomniałam dodać,że paczka może być dobrana pod gust kulinarny tzn. się mam na myśli mięsną wersje i bezmięsną, czyli według hello fresh wersje classic box lub veggie box. Jest jeszcze  family box ale on przypuszczam, że jest większy i z pewnością troszkę droższy bo dla  większej rodzinki. Jak dla nas opcja veggie w zupełności wystarczy.
Nie pamiętam dokładnie ile pierwszy box nas kosztował ale teraz za ten przegapiony, nieskancelowany Hello fresh wzięło sobie 25 funtów. Jak na trzy obiady myśle że ok. Zakupy z głowy. 
Przepisy jakie teraz dostaliśmy opierają się na zieleninie, ziemniakach, grzybach oraz ryżu. Całkiem w sumie coś nowego bo w końcu będę mieć możliwość zrobienia pieczarek portobello. Jeżeli ktoś kojarzy letnie vlogi Szusz z Helu to będzie wiedział o jakich pieczarach mówię. 
Niektóre rzeczy nowe, niektóre nie. Ale zawsze jakaś odmiana w gotowaniu. Czasami spotykam się na blogach z ciekawymi przepisami, które zawierają ciekawe składniki ale nie chce mi się potem ich kupować bo a) może będą nie dobre b) na pewno będą nie dobre  :)

Plusy:
  • łatwość w przygotowaniu
  • produkty świeże, porcjowane nie trzeba ważyć ani liczyć i tu plus jeżeli ktoś jest na diecie bądz coś tam, coś tam a nie ukrywajmy że robiąc coś nowego z przepisu tak sztywno trzymamy sie miar .... ja napewno nie... :D 
  • nie trzeba stać w kolejkach, oszczędzamy czas na zakupach 
  • nie musimy sie martwić co ugotować ( oj to czasami potrafi spędzać sen z powiek) 
Minusy:
  • są owszem że są bo jak ktoś oszczędza na jedzeniu to na tym nie zaoszczędzi
  • istnieje możliwość że danie może nie smakować
  • wcześniej nim zamówimy paczkę lepiej sobie zaplanować zakupy aby nie mieć w lodówce nadmiaru jedzenia i aby ani hello fresh sie nie zepsuło ani nasze zakupione jedzenie ze sklepu
 Wrzucę oczywiście parę zdjęć a dokładnie chyba trzy :) 


Ps: Jestem w szoku bo na telefonie mam również zdjęcia pierwszej paczki także teraz będą zdjęcia zawartości pierwszego boxu:
nie wyraźne:)



ochronka przed ciepłem, mała lodóweczka

Ps; jeszcze jeden ale już ostatni, Hello fresh istnieje nie tylko w UK ale i wiem że w Niemczech tez jest, ponieważ zamawiając coś przez Amazon z Niemiec dostaliśmy kartę rabatową na 20 euro Lol 

Pozdrawiam 
M

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz