wtorek, 25 października 2016

Face art

Właśnie wydrukowałam sobie pierwsze w życiu Face art i będę sie malować na papierze. Fajna perspektywa zwłaszcza dla mnie gdzie chce poćwiczyć swoje umiejetnosci a nie mam za bardzo na kim, nie mam twarzy do malowania. 
Zawsze myslałam o make-up jako o czymś co lubie ale nie koniecznie muszę w tym pracować bo trzeba kursy zrobic nikt mi przecież nie uwierzy że coś umiem póki nie pokaże papieru ( teraz własnie mi sie tak nasunęło że w Irlandi również bawią sie w urzędach w niesamowitą papeterię a to, a to, a tamto a ma pani to a ma pani ubezpieczenie a PPs number masakra i wszystko musi być w oryginale nie moze być zeskanowane no chyba ze jest tak dobrze zeskanowane i wydrukowane ze tego nie widać). Dlatego doszlismy z mężem do wniosku że musze zrobić kurs by móc sie czymś legitymować. Fajna sprawa już sie nie moge doczekac bo w kosztach tego kursu wliczony jest zestaw jakiś startowy z MAC :) Najlepsza zachęta jaka mogłaby być :) 
Kurs zaczynam dopiero od marca bo teraz od września już jedna grupa sie zaczeła ( szkoda że nie przeprowadzaliśmy sie w czasie wakacji to już bym była w trakcie kursu) ale ok poczekam, musze. 
Dlatego stąd te face art którymi mam nadzieję zapełnie sobie małe portfolio,chociaż cos będę mieć gdyż wcześniej gdy wykonywałam sporadycznie komuś makijaż nie robiłam zdjęć a mogłam achh głupia...
Jeżeli ktoś przeczyta tego posta to mam pytanie od razu  czy do face art musze miec specjalny papier tzn sie jakiś techniczny czy moge je sobie drukować na zwykłym który używam do drukowania dokumentów ??

Żona

Angielski

Przeglądam własnie oferty pracy w Irlandi gdyz obecni sie tu znajduję. Wraz z meżem podjęliśmy decyzje o przeprowadzce z UK do IE i znowu jestem w kropce z pracą, Tak jak w zeszłym roku mój angielski był nie komunikatywny tak w tym roku jest na pewno bardziej  ale nadal nie mam biegłosci by czuc sie pewnie.
Wcale nie jest tak łatwo przyswoić język obcy jaki kolwiek bez nativ speaker-a. Można oczywiscie na codzien sie posługiwać prostymi sformułowaniami zasłyszanymi od społeczeństwa i od współpracowników ale w koncu gdzie sie trafi taka sytuacja ze uzyte przez nas słownictwo będzie nie wystarczające.Gdy mamy przy sobie osobe lepiej posługującą sie językiem np: męża czy żone czy chłopaka czy dziewczyne whatever jest trochę w takiej sytuacji luźniej. Jednak warto słuchać i próbować zapamietywać jakie słyszy sie słowa i sformułowania bo co innego samo słowo a co innego gdy temu krótkiemu słowu towarzyszy np: in or out.
Takie małe spostrzeżenie aczkolwiek dopiero po czasie to wszystko samo przychodzi i nasze zmysły stają sie bardziej wyostrzone.
W sumie to szkoda, że w naszym kraju jakoś blokuje sie angielski w telewizji. Dlaczego nikt nie  wpadł na genialny pomysł i nie uczynił angielskiego drugim jezykiem urzędowym chociaż po cichu?
Będąć w Szwecji mielismy okazję czuć że pomimo szwedzkiego języka każdy mówi po angielsku i idzie sie dogadać czy na stacji czy w sklepie czy nawet w autobusie na lotnisko nie patrząc na wiek. W telewizji leciały programy typowo po szwedzku-wiadomo. Ale ale ale były też typoowo po angielsku bądz w napisami w tym języku. No fajnie zwłaszcza dla obycia sie z tym językiem. U nas nie ma takiej szansy napewno nie w szkole( no chyba że sobie włączyć Youtube z lekcją w tym języku)
No dobra dość czepiania się bo tak sobie pisze i pisze ale taka prawda. Mam nadzieję że w przysłościu sie to zmieni a ja tym czasem idę dalej szukać pracy :)

ps. A może zamiast tego sama zacznę pisac po angielsku do internetu żeby sie uczyć może to mnie bardziej z motywuje jak mi ktoś skomentuje moje kulfony

Żona