Parę postów czekaa sobie w swojej poczekalni notatkowej az je dokończe ale moge to zrobić po kolei :)
Niedawno nabyłam paletę cieni. Nie jest to paletka bo do małych rozmiarów nie należy gdyż posiada 144 cenie a co!
Paleta pochodzi z firmy Make up Revolution i ma jak już wspomniałam 144 cenie od matowych po błyszczące, od ciemnych po jasne.
Jest to dla mnie duże ułatwienie posiadać taką paletę ponieważ nie mam miejsca na toaletkę. Cieni pojedynczych i w mniejszych paletkach mam mnóstwo w dużej kosmetyczce, w której czasami mi sie nie chce rano kopać za danym cieniem, żeby go nałożyć. Odkąd mam ją w swoim zbiorze leży sobie swobodnie na wierzchu i gdy ją otwieram bez trudu wybieram cień który chce użyć i aplikuje mając przed oczami resztę cieni. Pozwala to na wymyślenie naprawdę dużej ilości makijaży bez martwienia sie aaa co jest w tej paletce, a co w tej, a może ta , a może tamta.
Paleta jak widac prezentuję sie dość okazale, 144 cenie robią furorę.
Jakość cieni cieszy mnie w ten sposób że przy nakładaniu się nie osypują co sie często lubi zdarzać przy innych.
Jeżeli chodzi o utrzymywanie sie na powiece to jest to względnie cały dzień czyli maluje się rano 6.30 i gdy jestem w domu 15 cenie jakby tracą na wartości ale dalej na powiece są i nie są zrolowane co też lubiło się zdarzać... ble ble ble
Na pewno jasne cienie będę męczyć najbardziej, sprawa oczywista najlepiej sie w nich czuje ale nie neguje tym samym ciemnych z których tez oczywiście będę grzecznie korzystać :)
Pozdrawiam
M


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz